Pozwólmy dzieciom bazgrać



Lato było piękne. Początek jesieni też zachęcał do spacerów z dziećmi i spędzaniu czasu na świeżym powietrzu. U nas spacer po parku często kończył się wizytą na placu zabaw. A co się dzieje na placu zabaw?
Jedna matka drugiej matce radzi, podpowiada, czasem nawet ostrzega. Padło więc pytanie na temat “co ja będę robić z dzieckiem w domu kiedy będzie już zimno i szybko zrobi się ciemno?” Jak to co? - myślę sobie. Rysujcie razem.  


Co gorsza, ja myślę i od razu mówię, więc jak wypowiedziałam magiczne “rysujcie razem” to dały się słyszeć głosy zdziwienia, niezadowolenia i zaraz to bardziej doświadczone matki chciały wybić mi ten pomysł z głowy, argumentując: 

  • Roczne dziecko i kredki? Przecież jest za małe 
  • Roczne dziecko zje kredki, rozchoruje się i szpital murowany 
  • Przecież on/ona nie umie rysować na kartce, a kredki ciężko zmyć z podłogi, blatu stołu itp.. 
  • Kredki brudzą ubrania (serio?) 

I można by wymieniać jeszcze kilka argumentów, którymi to bardziej doświadczone matki starały się mnie przekonać, jaką to powiedziałam głupotę, ale warto to sprawdzić i zastanowić się. 

Czy roczne dziecko jest za małe na rysowanie kredkami? 

To mit. Moja Iga ma rok i codziennie rysuje. Nie jest za mała, ale prawdą jest, że trzeba znaleźć kredki odpowiednie do wieku. Są takie, co do których producenci sami określi, że są bezpieczne dla dzieci 1+.  Co więcej, są też pisaki bezpieczne dla dzieci 1+ 


Roczne dziecko zje kredki, rozchoruje się i szpital. 

To prawda. Roczne dziecko bierze wszystko do buzi, więc weźmie też kredki, ale... nie wszystkie kredki są toksyczne, a te przeznaczone dla roczniaka nie mogą być toksyczne! Mają naturalne barwniki i są wykonane z naturalnego wosku. To ważne z dwóch powodów. Producenci tych kredek wiedzą, że roczne dziecko prawdopodobnie weźmie je do buzi, więc muszą być w pełni bezpieczne dla zdrowia roczniaka, a przez to, że są wykonane z naturalnych składników, są miękkie i dziecku łatwiej jest rysować. Kreski pojawiają się przy mniejszym nacisku, co ma zachęcać maluszka do dalszej pracy.  

Przecież roczniak nie umie rysować na kartce. 

To może być prawda, ale jakoś moja Iga sobie radzi. Jaka jest moja rada? Kup duuuże karki, tak aby nie wielkość kartki ograniczała dziecko. Jeśli będziesz mówić “tu nie wolno”, “stół nie jest do rysowania”, bardzo zniechęcisz swojego malucha do twórczej aktywności. Kup karki m.in.. formatu A3 lub cały wałek papieru. Połącz je i rozłóż na całym stole, albo większym kawałku podłogi. Nie ograniczaj maluszka, niech rysuje, gdzie jemu wygodnie, a ty nie musisz się martwić o stół, dywan, podłogę, itp..  

Kredki brudzą ubrania. 

Z tym się jeszcze nie spotkałam, nigdy Iga nie miała brudnego ubrania od kredek, ale jeśli kredki są zrobione z naturalnych składników to bardzo łatwo je zmyć. Fakt - Iga bardzo wybrudziła sukienkę, kiedy rysowała pisakami dla roczniaków, ale tusze tych pisaków są na bazie wody, a to oznacza, że są bardzo łatwo zmywalne i nie potrzeba innych zabiegów, jak tylko wrzucenie ich do pralki.  

Co zyskujesz, kiedy zachęcasz roczniaka do rysowania? 

Jeśli liczysz na 15 minut spokoju to możesz się zdziwić. Kredki wymagają uwagi i to zarówno malucha, jak i rodzica. Pilnuj, aby twoje dziecko nie gryzło kredek, nie rysowało po ścianach, ale nie dawaj mu komunikatów zakazujących, tylko.... RYSUJ RAZEM Z NIM... Maluchy mają to do siebie, że lubią naśladować dorosłych. Jeśli ty będziesz rysować na kartce maluch też zacznie od kartki i może zafascynować się tym jak powstają kreski.  
Kup specjalne kredki dla roczniaka. To ważne nie tylko ze względów “zdrowotnych”, aby nie były toksyczne, ale one są dopasowane do małej dłoni, więc dziecku łatwiej je chwycić. Mają odpowiednią grubość i wielkość.  
Kredki dla starszych dzieci (24m+) są już bardziej wyprofilowane i uczą prawidłowego trzymania narzędzia, co zaprocentuje w przyszłości.  

Jeśli dziecko polubi rysowanie i oswoi się z narzędziem jakim są kredki, to w przyszłości chętniej sięgnie po pisaki, potem długopisy, co w konsekwencji sprawi, że będzie miało większy zapał do rysowania szlaczków w wieku przedszkolnym, a później pisania w wieku szkolnym.  

Wspólnym rysowaniem z maluchem budujesz więź pokazując, że możecie mieć wspólne zajęcia, które sprawiają wam radość, wspierasz motorykę małej dłoni, rozbudzasz wyobraźnię, pokazujesz kolory i uczysz skupienia. Nie masz 15 minut dla siebie, bo przy każdej - a zwłaszcza nowej – zabawie musisz pilnować dziecko, dbając o jego bezpieczeństwo.  

Nie martw się, jeśli Twój maluch najpierw chwyci czarną kredkę i nie będzie chciał wybierać innego koloru. To nie znaczy, że coś jest z nim nie tak. Czarny kolor na białej kartce jest najbardziej kontrastowy, dlatego dziecko – na początku - wybiera go najczęściej. Najłatwiej mu śledzić czarne kreski na papierze i obserwować to, co powstaje pod jego dłonią 

Dlatego jeśli masz roczniaka w domu i zastanawiasz się, co nowego mu zaproponować, pomyśl o kredkach. Idealnie sprawdzą się na długie jesienne wieczory.  




Wkrótce kilka słów teorii, dlaczego warto rysować z dzieckiem, a także o tym, czy zacząć od kredek, a może lepsze są pisaki? I dlaczego nie warto inwestować w kolorowanki.  

Komentarze