Dzieci są ważne, dajmy im głos


Kiedy zaproponowano mi pracę jako nauczycielka plastyki byłam nieźle przerażona. Tym bardziej, że w szkole alternatywnej. Nie ma podręczników, nie ma kart pracy, czyli tego, co względnie dawałoby mi jakieś bezpieczeństwo na początku. Podjęłam jednak wyzwanie, jak wyszło?
Praca z podstawą programową, czy podręcznikiem jest dla jednych ograniczeniem, a innym daje inspirację do zadań i pomysłów. Kiedy z tego rezygnujemy, świadomie musimy wykazać się niezłymi zasobami kreatywności, aby prowadzić swój przedmiot w taki sposób, by był atrakcyjny nie tylko dla nas, ale i dla innych.

W szkole Montessori, w której pracuję, każdy uczeń i uczennica ma prawo odmówić udziału zajęciach. Tym większe to wyzwanie. Muszę wymyślić coś, co będzie dla nich atrakcyjne, w czym chętnie wezmą udział. Tylko jak to zrobić.

Myślałam, myślałam. Szukałam inspiracji w internecie, na pintereście, na instagramie. Tworzyłam własne galerie, zbiory. Im więcej wyszukiwałem tym mniej miałam pewności, że trafi to w zainteresowania moim podopiecznych.


I w końcu mnie olśniło! Dlaczego nie zapytać ich o zdanie? Niech powiedzą jakie mają pomysły. Jakimi narzędziami chcą operować, co robić. Odpowiedź na to pytanie często nie przychodzi od razu. Trzeba się zastanowić, a czasem pomysł rodzi się pod wpływem impulsu. Dlatego na pierwszych zajęciach zrobiliśmy własną „Skrzynkę na pomysły” bawiąc się przy tym przednio i… wszyscy wzięli w tym udział!


Samodzielne tworzenie skrzynki z desek i gwoździ nie jest codziennością i mogłoby się wydawać, że dla uczniów i uczennic w przedziale 6-11 lat może okazać się za trudne. Nic bardziej mylnego. Z ochotą korzystali ze śrubokrętów, wkrętarki, wiertarki. Samodzielnie dobierali poszczególne szczebelki, by ostatecznie stworzyć szkielet, dół i górę.


Skrzynka musiała być też funkcjonalna, dlatego zamontowaliśmy też zawias i zasuwkę. Co tydzień przychodząc na zajęcia do szkoły, wybieram nowe pomysły i inspiracje. Sprawdzam kiedy najlepiej je zrealizować. Dzięki temu uczniowie wiedzą, że ich zdanie się liczy i są zadowoleni, że pracują narzędziami, którymi chcą.


Może nie zawsze i nie wszędzie uda się wprowadzić taką metodę pracy, ale nawet jeżeli mamy narzucony temat, warto zapytać o narzędzia jakimi to zrealizować, aby przyjemnie pracowało się wszystkim. I tak minął mi pierwszy tydzień w nowej roli. Zobaczymy jakie pomysły znajdą się w skrzynce.





Komentarze